Szklarska - Wspomnienia z obozu narciarskiego w Szklarskiej
Rodzice zaproponowali mi, abym ferie zimowe spędziła w Szklarskiej Porębie ucząc się jazdy na nartach na obozie narciarskim. Trochę byłam zdziwiona, bo nigdy nie nalegałam na ten rodzaj nauki, ale okazało się, że firma w której pracował mój tato, organizuje dla swoich pracowników kilkudniowe wyjazdy w Alpy. Rodzice umieli świetnie jeździć na nartach, a ja nie. Stąd pomysł, bym się nauczyła, żebym mogła z nimi wyjechać w Alpy. Pojechałam więc do Szklarskiej Poręby na obóz narciarski. Mieszkałam u przyjaciół rodziców, a moją nauką zajął się ich syn, który prowadził szkółkę narciarską. Na tym obozie było nas kilka osób, ale Marek - nasz narciarski nauczyciel, poza wspólnymi godzinami z grupą, poświęcał mi dodatkowy czas szkoląc mnie na stoku. Mając takiego zaangażowanego instruktora, bardzo szybko nauczyłam się jeździć. Marek powiedział, że mam wyjątkową smykałkę do nart. Nie wiem czy to Szklarska Poręba -jej urok sprawił, że nauka szła mi tak dobrze. Na pewno Marek miał w tym główny udział. Potem pojechałam z rodzicami w Alpy, ale
Szklarska Poręba zachwyciła mnie i potem już co roku jeździłam tam na narty.
Wybrane: